Poprzednia strona

Poezja i gwiazdy

Dżejkobs
*** (Gdy w nocy zaświecił nam Krzyż Południa)

 
Gdy w nocy zaświecił nam Krzyż Południa,
w tysiącach serc zalęgła się studnia,
a w studniach tych radości i troski,
i czuwa nad niemi nasz Odyn Boski.

A któż to pięknością i gracją zachwyca?
To Ewa, nasza roocica-diablica!
I nie z Adamem lecz z Piotrem pod rękę
a kto przeciwny, temu cios w szczękę.

I jest jeszcze Roman długowłosy,
i Pink co milczy bo słyszy głosy...
Oto Panteon jest naszej Poemy
i modły doń już dzisiaj poślemy.

Módlmy się siostry, módlmy się bracia,
i niech się objawi Crux w samych gaciach,
(choć obraz fading tak dla cenzury)
i niech grzmi Odyn z różowej chmury.

I niech nam będą Rintraha kudły.
Choćby nań widok niewiasty chudły,
to nie z porzygania ale z wrażenia,
bo Rintrah wiersze w wieczność przemienia.

Bo tu jest dusza, bo tu są wiersze,
i tu są nasze chęci najszczersze!
Choć komentarze są czasem czerwone,
a Lotka odwraca kota ogonem,

choć Rebilk wierszowi przerywa w pół zdania,
mówiąc, że źle i że grafomania,
to przecież my, to nasze są dusze,
a Rebilk niech sobie cierpi katusze.

Nicków ja tutaj wymieniam kilka,
lecz to jest żart, to tylko chwilka,
wiem wszak, że nas jest tutaj tysiące,
więc nie są to wnioski daleko idące,

żeś wielka, Poemo! Szerokie Twe bramy!
Więc pieśń dla Ciebie dzisiaj śpiewamy!
A jak śpiewamy niejednogłośnie,
to nam wyrosną śliwki na Sośnie.