Poprzednia strona

Gwiazdozbiory - Niebieskie roszady

 

       
Gwiazdozbiory to nie tylko gwiazdy, lecz także powierzchnie na sferze niebieskiej, ograniczone ściśle liniami, których przebieg ustaliła w 1922 roku w Rzymie uchwała Międzynarodowej Unii Astronomicznej. To wówczas zadecydowano nieodwołalnie, że na niebie jest miejsce dl 88 gwiazdozbiorów. Wtedy również Ejnar Hertzsprug i Henry Norris Russel zaproponowali trzyliterowe skróty łacińskich nazw gwiazdozbiorów, powszechnie odtąd używane.

Przed 1922 rokiem panowała dość duża swoboda, przy dzieleniu nieba na gwiazdozbiory. Ponieważ ich granice nie były dokładnie ustalone, obdarzeni co bujniejsza wyobraźnią astronomowie, próbowali do kanonu antycznych konstelacji dodawać nowe. Miało to zresztą swoje uzasadnienie. Starożytni uczeni pozostawili wiele gwiazd poza zarysem gwiazdozbiorów. Brał się to stą, żę Starożytni traktowali bardzo dosłownie figury konstelacji: gwiazdy musiałymusiały tworzyć na sferze zarysy konkretnych choć wyimaginowanych postaci ludzkich, zwierzęcych, istot mitycznych oraz przedmiotów.

Ptolemeusz zestawiająć w Almageście swój katalog 48 gwiazdozbiorów, tłumaczył się, że musiał gwiazdy umieszczone przez Hipparcha na ramionach Panny przesunąć :przesunąć” na jej boki, gdyż „ich odległość od gwiazd na jej głowie jest większa niż odległość od gwiazd na dłoniac”. Innymi słowy, ważne było, by Panna nie miała nieproporcjonalnie długiej szyi.


Astronowmowie nowożytni również nie próżnowali.

Na poczatku XVII wieku pojawiła się na przykład Pszczoła, która ostatecznie przeobraziła się we współczesną Muchę; natomiast nie przyjął się wprowadzony w tym czasie Kogut (ten, który zapiał, gdy Piotr trzykrotnie zaparł się Jezusa), podobnie jak zaproponowany pod koniec XVIII wieku Kot.
Próbowano szczęścia z rzekami: Jordanem (wijącym się wokół Wielkiej Niedźwiedzicy)
i Tygrysem (między Łabędziem i Orłem).

Wielkim powodzeniem cieszyły się gwiazdozbiory, mające uwieczniać łaskawie panujących władców. Pod tym względem najlepiej powiodło się Janowi Heweliuszowi, gdańskiemu astronomowi, który w 1687 roku ulokował wśród gwiazd Tarczę Sobieskiego. Ta sztuka nie udała się lekarzowi króla Anglii Karola I,
sir Charlesowi Scarborough, który zaproponował konstelację Serce Karola ( w miejscu obecnych Psów Gończych); ani Jahenowi E. Bodemu, który w 1787 z gwiazd Jaszczurki i Andromedy wykroił gwiazdozbiór
ku czci Fryderyka Wilhelma II, króla Prus; ani jezuicie Maximilianowi Hellowi, który wymyślił
Harfę Jerzego III, króla angielskiego.

By nie pozostawić wrażenia, że astronomowie zajmowali się wyłącznie zabieganiem o łaski koronowanych głów, trzeba dodać, iż próbowali oni również uwiecznić na nieboskłonie wielkie osiągnięcia ludzkości: w 1801 roku na cześć braci Montgolfir Bode wykroił z części Koziorożca Balon, w 1806 roku Thomas Young (ten od prawa Younga) uformował z gwiazd Delfina, Źrebięcia i Bliźniąt Ogniwo Volty a cztery lata później inny Anglik, William Croswel umieścił na niebie popiersie Krzysztofa Kolumba – obeny gwiazdozbiór sieci.

Babilońcy astronomowie nadali znakom Zodiaku starodawne nazwy gwiazdozbiorów, leżących w pasie zodiakalnym. Nie we wszystkich jednak przypadkach stare konstelacje – jedne większe, inne mniejsze,
a ponadto liczniejsze niż trzeba – dały się wpasować w rygor równej długości znaków.
Rozległy gwiazdozbiór Skorpiona trzeba był nieco przyciąć by wygospodarować między nim a Panną miejsce na dwunasty znak – szczypce Skorpiona przerobiono więc na Wagę, wprowadzając w ten sposób do zodiaku jedyny nieożywiony element.
Ślady astronomicznych poprawek zachowały się w najstarszym pisanym zbiorze nazw gwiazdozbiorów w języku greckim: w Fenomenach Eudoksosa z Knidos powstałych niewiele po 400 roku p.n.e. i dzięki niemu wiemy, że greccy astronomowie umieszczali gwiazdy Wagi w szczypcach Skorpiona.

Tak czy siak.

Poznajcie istniejące konstelacje a potem – stwórzcie własne. To wspaniała zabawa na gwiezdne noce.. Oczywiście nie jedyna :)

Wszechświat wszak jest też dla Poetów a zwłaszcza zakochanych ;P

Poprzednia strona