|
Jest
taka mała planetka a właściwie asteroida. To ważny obiekt astronomiczny.
Najlepiej widac ją z Nibylandi ale i z Ziemi przy dobrych warunkach
obserwacyjnych, najlepiej późna nocą, też możemy wypatrzeć maleńką wędrującą
plamkę. To właśnie B-612.
|
||
![]() |
||
|
To właśnie B-612.
|
||
|
|
||
|
Jak
widać planetka owa nie jest zbyt duża, ale możemy ją zobaczyć -
wszak najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. |
||
![]() |
||
|
Jej
mieszkaniec, kochający różę, oprócz codzienej pielęgnacji planety ogląda
zachody słońca, oglada kiedy jest mu smutno.
Poniewaz planetka jest mała, wystarczy przesunąć krzesełko o kilka kroków by ogladać zachód słońca raz jeszcze, raz jeszcze, raz jeszcze... |
||
|
Zastanawiam
się czasami, dlaczego jest smutny; może dlatego, że na wielkiej Ziemi
zostawił przyjaciela - zostawił by podążać za własną legendą...
|
||
|
Przyjaciel
- zawsze spoglada w gwiazdy, za Tobą...
|
||
![]() |
||
|
Dla
mnie to najpiękniejszy i jednocześnie najsmutniejszy obraz świata.
To ten sam obraz, który jest na poprzedniej stronie, lecz narysowałem go jeszcze raz, abyście dobrze zapamiętali to miejsce, w którym zjawił się na ziemi i znikł Mały Książę. Przyjrzyjcie się uważnie, abyście mogli rozpoznać ten krajobraz, jeśli któregoś dnia będziecie wędrować przez afrykańską pustynię. A jeśli kiedyś znajdziecie się w tym miejscu, nie spieszcie się, błagam was, zatrzymajcie się na chwilę pod gwiazdą! Jeśli przyjdzie do was śmiejące się dziecko o złotych włosach, nie odpowiadające na pytania - zgadniecie, kto to jest. Nie zostawiajcie mnie wtedy w moim smutku: bądźcie tak mili i napiszcie mi szybko, że wrócił... |
||